Nasz organizm – zarówno od wewnątrz, jak i od zewnątrz – stanowi olbrzymi rezerwuar różnych drobnoustrojów. Często pełnią one istotne funkcje. Jednak nawet „dobre bakterie” mogą w pewnych okolicznościach stać się problematyczne. Takie są np. gronkowce. Na co dzień są „członkami” mikrobioty ludzkiego ciała, a wiele osób jest ich bezobjawowymi nosicielami. Gdy jednak dochodzi do jej zaburzenia i odpowiednich warunków – mogą stać się przyczyną poważnych kłopotów zdrowotnych. W tym artykule przyjrzyjmy się im bliżej. Opowiemy m.in., jak wygląda leczenie, gdy gronkowiec staje się patogenem chorobotwórczym, a także jak może dojść do zakażenia nim. Zachęcamy do lektury.
Czym jest gronkowiec?
Nazywane z łaciny Staphylococcus gronkowce to rodzaj bakterii zaliczanych do ziarniaków dodatnich. Ich nazwa bierze się ze zdolności tworzenia skupisk przypominających grona winogron, co wyraźnie widać np. w badaniach mikroskopowych. Co istotne, rozróżnia się je na gronkowce koagulazo-ujemne i koagulazo-dodatnie.
Koagulaza jest białkiem enzymatycznym o zdolności przekształcania fibrynogenu (czyli innego, rozpuszczalnego białka występującego w osoczu) w fibrynę – nierozpuszczalne „nici” tworzące skrzep. Gronkowce koagulazo-dodatnie mają więc zdolność budowania rodzaju osłon z fibryny, przez co układ odpornościowy z trudem rozpoznaje te patogeny. Traktuje je bowiem jak zwykłe skrzepy. Tymczasem pod jego powierzchnią bakterie zaczynają się namnażać, by w końcu uwolnić się i zaatakować organizm.
Gronkowce koagulazo-ujemne natomiast to grupa liczniejsza, ale bez zdolności ścinania osocza. Są zazwyczaj naturalnymi „rezydentami” zasiedlającymi naszą skórę i błonę śluzową. Wykazują mniej agresywne zachowania, ale zalicza się je do tzw. patogenów oportunistycznych. „Czekają więc na okazję”, aby aktywować swój patologiczny mechanizm.
Do pierwszej grupy najczęściej zalicza się gronkowca złocistego, czyli Staphylococcus aureus. Jego zdolność „zabetonowania się” i namnażania w organizmie bez reakcji ze strony układu odpornościowego, sprawia, że może być niebezpieczny dla zdrowia i życia.
Jakie objawy daje zakażenie gronkowcem?
Gronkowce mogą dawać szereg objawów, wskazujących na zakażenie nimi. Czasem są to drobne zmiany skórne, a innym razem – ogólnoustrojowe stany zagrażające życiu. Często powodują różnego rodzaju infekcje skóry i tkanek miękkich. Zdolność produkcji toksyn, w tym eksfoliatyny, powoduje niszczenie struktury naskórka. To z kolei może prowadzić np. do:
-
czyraków,
-
liszajców zakaźnych,
-
zanokcic.
Bakterie z grupy gronkowców jednak mogą dostać się do krwiobiegu, powodując bakteriemię. To z kolei bywa przyczyną infekcji narządów wewnętrznych, objawiających się wysoką gorączką, dreszczami i silnym osłabieniem. Najcięższe powikłania zakażeniem przejawiają się w postaci zapalenia płuc, wsierdzia, a nawet kości i szpiku. W przypadku zatrucia układu pokarmowego enterotoksynami wytwarzanymi przez bakterie może dojść do nudności, gwałtownych wymiotów, a także biegunki.
Kiedy może dojść do zakażenia gronkowcem?
Jak napomknęliśmy wyżej – gronkowce są organizmami oportunistycznymi. Potrafią wykorzystać wiele okazji, w tym osłabienie zdrowia, by się rozplenić. Najczęściej do infekcji dochodzi przy:
-
naruszeniu ciągłości tkanek – wskazuje się, że nawet drobne skaleczenie lub niewłaściwie wykonany zabieg kosmetyczny mogą być przyczyną zakażenia; często też dochodzi do niego w wyniku zabiegów medycznych (operacji, wstawiania implantów etc.),
-
kontakcie bezpośrednim i pośrednim – uścisk dłoni, stosunek seksualny (gronkowce koagulazo-ujemne mogą wystąpić w moczu u kobiet ze względu na bliskość cewki moczowej; muszą przy tym wystąpić odpowiednie okoliczności, w tym zaburzona mikrobiota czy błędy w zakresie higieny), wspólne ręczniki, przybory toaletowe, a nawet powszechnie dostępny sprzęt na siłowni stanowią potencjalne źródło zakażenia; w takich wypadkach bakterie przedostają się np. przez śluzówkę lub mikrourazy,
-
spadku odporności – stosowanie antybiotyków, przewlekły stres i choroby współistniejące (takie jak np. cukrzyca) mogą sprzyjać infekcjom gronkowcami.
Jak diagnozuje się zakażenie gronkowcem?
Nim podejmie się leczenie gronkowca, trzeba właściwie zdiagnozować dolegliwości. Zazwyczaj jest to proces wieloetapowy, mający na celu jego prawidłową identyfikację i odporność na antybiotyki. Jakie badanie na gronkowca więc zazwyczaj się wykonuje? To np.:
-
posiew (pobiera się wymaz z rany lub z błon śluzowych, krew lub mocz),
-
identyfikacja biochemiczna (przeprowadza się testy na katalazę i koagulazę),
-
antybiogram (na próbce stosuje się różnego typu antybiotyki, by zidentyfikować lek skuteczny przeciw konkretnemu szczepowi).
Obecnie stosuje się także metody molekularne (PCR), które znacznie skracają proces identyfikacji skutecznych środków przeciw danym bakteriom.
Leczenie gronkowca
Walka z gronkowcami to stosowanie odpowiedniej antybiotykoterapii. Jednak bakterie te są coraz bardziej oporne na działanie antybiotyków. W ramach mechanizmów obronnych wykształciły one m.in. produkcję beta-laktamaz – enzymów niszczących penicylinę. Dlatego lekarz zazwyczaj stosuje antybiotyki celowane i preparaty z inhibitorami.
W przypadku zewnętrznych objawów zakażenia stosuje się także leczenie miejscowe. W tym celu przepisuje się specjalne maści lub roztwory z antybiotykami. Jeśli występują ropnie – zwykle dokonuje się ich drenażu.
Gronkowce – podsumowanie
Gronkowce występują normalnie na naszej skórze i w obrębie błon śluzowych. W normalnych warunkach pełnią funkcję ochronną (np. zabezpieczając nas przed groźniejszymi patogenami). Jednak w pewnych warunkach mogą być przyczyną infekcji, co z kolei prowadzi do różnych powikłań. W przypadku podejrzenia zakażenia tymi bakteriami warto udać się do lekarza. Najpewniej, nim wskaże leczenie, zaleci wykonanie stosownych badań laboratoryjnych.
